Przeprowadzam się

Z lekkim dystansem podchodziłam do historii na temat życia w dużych miastach. Kilkadziesiąt lat spędziłam w końcu na niewielkiej wsi, gdzie uczyłam się, pracowałam i widywałam się ze znajomymi. Nie uważałam, że coś tracę, a jednak wyruszyłam niedawno do Warszawy. Poznałam od podstaw to niezwykłe miasto i dowiedziałam się, jak wygląda rozrywkowe życie.


Oczywiste jest to, iż w znanych miejscowościach szybciej da się znaleźć robotę. W moim małym Tarnowie mogłam pracować jedynie w spożywczym markecie lub podróżować do odległych miast, tracąc mnóstwo czasu. Jednakże to aż tak mnie nie denerwowało, gdyż mam swoją działalność, więc mogę pracować niemalże wszędzie. W stolicy Polski przykuły moją uwagę więc nawet nie te ogromne biurowce, korporacje i magazyny, a ludzie. To oni wpływają na nastrój każdej miejscowości i dla mnie są z pewnością bezcenni.
Przyjemnie zaskoczyła mnie otwartość mieszkańców Warszawy. W mojej wioseczce wszyscy się oceniali i obgadywali. Jeśli tylko jakaś dziewczyna założyła „niewłaściwe” obuwie, każdy to oceniał. Nienawidziłam tego krytycyzmu, bo przecież nikt nie jest doskonały. Denerwowało mnie to, gdyż najbardziej cenię sobie tolerancyjność. Z tą zaznajomiłam się w stolicy Polski, w której to wszyscy są wielobarwni i niepowtarzalni. Prawie codziennie poznaję obcokrajowców, turystów, homoseksualistów, miłośników ubioru grunge i jeszcze inne jednostki. Każdy człowiek jest niepowtarzalny i kształtuje wraz z innymi moje nowe miasto. Ja też jestem jego częścią!
Rozmyślam jeszcze o wyjeździe do obcego państwa. Bardzo możliwe, iż tam tolerancyjność jest jeszcze bardziej szanowana. Póki co przejrzę dokładniej stolicę Polski, a później pomyślę o następnej zmianie. Nadejdzie na nią pora.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz